Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Zderzakami na Wschód

Gazeta Wyborcza nr 147, wydanie waw z dnia 26/06/1997 GOSPODARKA, str. 22

Wszystko wskazuje na to, że firma z Kańczugi w Bieszczadach będzie dostawcą amortyzatorów do zderzaków dla rosyjskich kolei państwowych. Do "obsłużenia" jest ok. 700 tys. wagonów. Kilkadziesiąt testowych wagonów wyposażonych w polskie zderzaki jeździ już na południu i północy Rosji. - Sprawy są tuż przed metą - mówi Janusz Kamiński, dyrektor biura handlu zagranicznego firmy Kamax z Kańczugi niedaleko Przemyśla. Nie ukrywa, że spodziewa się podpisania kontraktu jeszcze w tym roku. Nie chce jednak ujawnić kulis finansowych przedsięwzięcia. Niebawem mają zakończyć się badania i próby techniczne amortyzatorów z Kańczugi. Dotychczasowe reakcje Rosjan wskazują na to, że są skłonni wybrać polską ofertę. Kamax nie jest jednak jedyną firmą, która walczy o rosyjski rynek zderzaków kolejowych. Swoje amortyzatory chcą sprzedawać także inni, m.in. amerykański Keystone. - Nawet jeśli podpiszemy kontrakt, nie oznacza to, że sprzedamy 1,4 mln amortyzatorów - tłumaczy dyrektor Kamiński. W Rosji jeździ wprawdzie 700 tys. wagonów, a każdy z nich potrzebuje dwóch amortyzatorów, ale wielkość zakupów będzie uzależniona od możliwości finansowych rosyjskich kolei. - 700 tys. wagonów starczy nam na 20 lat - podsumowuje dyr. Kamiński. Z rządowym błogosławieństwem Rosyjscy kolejarze są już prawie przekonani, że zastosowanie amortyzatorów z Kańczugi zmniejszy uszkodzenia ich wagonów o prawie 30 proc. Poza tym dużo lepiej niż konkurencyjne z Europy Zachodniej i USA sprawują się one w ciężkich rosyjskich warunkach, np. w niskiej temperaturze. Ostateczną decyzję w sprawie zakupu zderzaków podejmie rosyjskie ministerstwo kolei. - Jeśli wyda pozytywną opinię o naszych amortyzatorach, będzie to równoznaczne z powodzeniem w negocjacjach - tłumaczy dyr. Kamiński. Rosyjskie ambicje firmy z Kańczugi bardzo podobają się polskiemu Ministerstwu Gospodarki. Kamax trafił już na uzgodnioną w zeszłym roku listę 200 polsko-rosyjskich przedsięwzięć inwestycyjno-przemysłowych gwarantowanych przez rządy obu krajów. W przeciwieństwie do wagonów europejskich, które mają cztery zderzaki, wagony rosyjskie wyposażone są w dwa tzw. sprzęgi samoczynne służące jednocześnie do łączenia z innymi wagonami i amortyzowania uderzeń. Sercem sprzęgu jest amortyzator. Pięć lat temu inżynierowie z Kańczugi opracowali projekt amortyzatora, który pasowałby do rosyjskich sprzęgów. Chodziło o to, by dostosować się do tamtejszych warunków: wstawiać nowe elementy bez przebudowy wagonów. Wejście na rosyjski rynek jest koniecznością. Zachodnie koleje skutecznie bronią się przed dostawcami ze Wschodu. Możliwości polskiego rynku są ograniczone - w amortyzatory Kamaksu wyposażona jest już połowa polskiego taboru (ok. 75 tys. wagonów). Z masarni do elastomeru Zanim Kamax stał się firmą bliską podpisania wielkiego kontraktu z Rosją, był zwyczajnym Spomaszem, który produkował maszyny dla przemysłu spożywczego: masarni i piekarni. Po prywatyzacji firmy i przekształceniu jej w spółkę akcyjną kierownictwo zdecydowało o przebranżowieniu. Wybrano nowatorską w Polsce technologię wypełniania amortyzatorów elastomerem - tworzywem, które ma niezwykłe właściwości pochłaniania energii. Dziś Kamax jest jedynym producentem elastomerowych zderzaków w Polsce. Technologia jest opatentowana w kraju i za granicą, a elastomer z Kańczugi ma zastrzeżoną nazwę Kamaxil.

Źródło: GW



xn--gosautora-qub.wloclawek.pl Przepisy kulinarne platformy wibracyjne porady dietetyczne Agroturystyka Mazury