Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Godzina szczerości

Gazeta Wyborcza nr 97, wydanie waw z dnia 25/04/1995 KRAJ, str. 4

(P) Kwadrans o narkotykach, tyle samo o metodach szybkiego uczenia się, dziesięć minut o AIDS i pięć o seksie. Tak wyglądałaby wymarzona przez uczniów godzina wychowawcza - wynika z badań dr Leandry Korczak z Instytutu Badań Edukacyjnych. Joasia z LXXVII LO w Warszawie zapytana, co robiła na ostatniej godzinie wychowawczej, odpowiada: - Rozmawiałam z koleżanką o wyjeździe na weekend. W tym czasie wychowawczyni, jak zwykle, przeglądała dziennik. Joasia: - Najczęściej zwalniają nas po półgodzinie, bo to ostatnia lekcja. Sporo osób siedzi w kurtkach. Dr Korczak spytała 313 uczniów z 12 klas (zawodówki, technikum i liceum) w Zespole Szkół Ekonomicznych nr 5 na warszawskiej Pradze, o czym powinno się mówić na godzinach wychowawczych. Blisko 60 proc. uczniów wskazało uzależnienia (narkomanię, alkoholizm i nikotynizm), tyle samo - sposoby szybkiego uczenia się. 40 proc. chciałoby rzetelnej informacji o AIDS i ochronie przed nią. 30 proc. wymieniło wychowanie seksualne: miłość, seks, antykoncepcja, aborcja. - Chcieliby też dowiadywać się o życiu szkoły. Kiedy jest święto patrona, kto wygrał olimpiadę przedmiotową, kto się z kim pobił. To doskonała okazja dla nauczyciela do pracy wychowawczej - mówi dr Korczak. O problemach szkoły chciałby rozmawiać co czwarty uczeń. Tyle samo wymienia tolerancję, otwartość na innych. Co piąty chciałby wiedzieć, gdzie się uczyć po szkole średniej. Uczniowie wpisywali też w ankiecie własne propozycje. Co piąty uczeń pomówiłby chętnie o konfliktach w rodzinie i modelu dobrej rodziny. (- Pewnie mają kłopoty w domu - zgaduje dr Korczak). Co szósty chciałby uczyć się kulturalnego zachowania. Jeden na siedmiu-dziewięciu spragniony jest wiedzy o kraju i świecie, zdrowej diecie i zdrowym życiu, rozwijaniu zainteresowań, hobby, szukaniu pracy. Dr Korczak pytała też młodych ludzi, kto byłby dla nich najlepszym mentorem na godzinach wychowawczych. Otóż o uzależnieniach, AIDS, dbaniu o zdrowie powinni mówić lekarz szkolny, seksuolog, psycholog (- Młodzież uznała, że wychowawcy nie są do tego przygotowani - komentuje dr Korczak). Pedagog szkolny, lekarz, pielęgniarka - o miłości, seksie i rodzinie (uczniowie wymieniali tu też rodziców, księdza i katechetkę). Dla wychowawcy młodzi ludzie zostawiliby konflikty w klasie, życie szkoły, metody uczenia się, tolerancję i stosunki międzyludzkie. Dzisiejsze godziny wychowawcze młodzież oceniła fatalnie. Podobały się one tylko 6 proc. Jedna trzecia skarżyła się, że zastępują je lekcje przedmiotu. Prawie połowa twierdzi, że wychowawca załatwia tylko sprawy nieobecności, usprawiedliwień, wagarów, chodzenia w kapciach po szkole. A 60 proc. stwierdziło: "Zajęcia są nudne, źle zorganizowane, to strata czasu".

Źródło: GW



videofilmowanie Biała Podlaska pozycjonowanie nielsenchevy.com sklep agd personal loans