Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

UWAGA NA DZIKIE ŻÓŁWIE

Gazeta Stołeczna nr 2, wydanie waw z dnia 03/01/1992 , str. 4

Jeżeli zachoruje czyjś ulubiony wąż lub myszka japońska pomogą im weterynarze z lecznicy dla zwierząt egzotycznych, która działa od dwóch lat przy Warszawskim Ogrodzie Zoologicznym. Lecznicę prowadzi trzech lekarzy. Opiekują się też zwierzętami z zoo. Warszawiacy przynoszą do nich ryby, gady, ptaki i ssaki z dalekich krajów. Ale doradzą także właścicielom psów i kotów. Najczęściej jednak kurują chomiki, świnki morskie, szczury, skoczki pustynne, żółwie i papugi. JASYR ZE WSCHODU W SKORUPACH Opiekunowie często przynoszą do lecznicy żółwie kupione od Rosjan pod Pałacem Kultury albo na Stadionie X-lecia. Handlarze łapią żółwie w stepie. Pakują po kilkadziesiąt sztuk do kartonowych pudeł i wiozą do Polski pociągiem albo w samochodach osobowych. Żółwie trafiają na stadion bez nóg i z pękniętymi skorupami. Prawie wszystkie mają owsiki. Mogą być nosicielami salmonelli. W nieco lepszym stanie są sprzedawane przez Rosjan węże. To specjalistyczny towar. Handlują nimi fachowcy, którzy organizują gadom odpowiedni transport. Niewielu warszawiaków ma w domu małpy. Do lecznicy kilka razy przyniesiono małpiatki, raz rezusa i kapucynkę. Modne ostatnio tchórzofretki to kłopotliwi domownicy. Wydzielina gruczołów zapachowych tych zwierząt jest bardzo przykra dla otoczenia i właściwie wyklucza trzymanie ich w domu. SYMPATYCZNE SZCZURY Właściciele willi kupują kozy karłowate, bo chcą poić dzieci zdrowym, kozim mlekiem. Nie wiedzą, że kózki dają niewiele mleka i to tylko gdy mają młode. Miłośnicy kameleonów, które jedzą tylko owady muszą zimą zakładać hodowle much dla swoich pupili. Troskliwi dbają o różnorodność posiłków. Gryzonie chorują, bo są źle karmione. Chomikom, które nie dostają twardych pokarmów, tak szybko rosną zęby, że nie mogą zamknąć pyszczka. Siekacze trzeba później piłować. Jeżeli świnki morskie ciągle jedzą to samo, dostają uczuleń i gwałtownie linieją. Każda marchewka czy liść sałaty może być groźny dla zwierzęcia. Gryzonie zdychają, jeśli zjedzą warzywa wyhodowane na zbyt dużej ilości nawozów sztucznych. Znacznie częściej niż kiedyś wykrywa się u nich nowotwory. Najsympatyczniejszymi i najinteligentniejszymi gryzoniami są szczury. Żyją do trzech lat, bardzo przywiązują się do właścicieli. Chomik żyje do 2,5 roku, świnka morska do ośmiu lat. Papugi są tak wierne, że przestają jeść i wyrywają sobie pióra, gdy ich opiekunowie wyjeżdżają. WŁAŚCICIEL GROŹNY DLA CHOMIKA Hodowcy ryb akwariowych mają poważny problem z przywiezieniem swoich podopiecznych. Lekarz wydaje diagnozę po obejrzeniu ryby w jej naturalnym środowisku, czyli w akwarium. Hobbiści przywożą więc w basenach piranie zarażone np. pleśniawką. Choroby zwierząt zwykle nie są groźne dla ludzi. Trzeba uważać przede wszystkim na różnego rodzaju grzybice. Dla bezpieczeństwa każdy kontakt ze zwierzęciem (szczególnie małego dziecka) powinien kończyć się dokładnym umyciem rąk. Myszkom i chomikom grozi rozdeptanie. W lecznicy kilkakrotnie klejono skorupę upuszczonego żółwia. Okazuje się, że nie są to zwierzęta "pancerne". Psy potrafią je dotkliwie pogryźć. Weterynarze zajmują się także zwierzętami z ogrodu zoologicznego. Mieszkańcy zoo rzadko chorują, ponieważ zwykle już od kilku pokoleń żyją w niewoli pod stałą opieką lekarską. W tej chwili do ogrodu nie przywozi się zwierząt złapanych na wolności. Młode zwierzęta szczepi się przeciwko chorobom zakaźnym. Ostatnia wielka epidemia gruźlicy spustoszyła zoo w latach 60. Lecznica, która znajduje się przy sklepie zoologicznym w budynku dyrekcji zoo, czynna jest codziennie od godz. 11 do 18, w soboty do 16. Tel. 19 40 41 w. 235.

Źródło: GW



nuty zakłady sportowe pasazerka film megavideo busy Wrocław sylwester w górach