Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Arsenał za miedzą

Gazeta Wyborcza nr 67, wydanie waw z dnia 21/03/1994 , str. 5

(P) Obwód kaliningradzki jest obszarem specjalnego znaczenia dla obrony Rosji i dlatego - według ministra obrony [Paweł] Graczowa - będzie specjalnie traktowany. W obwodzie kaliningradzkim stacjonować będzie 25 tys. żołnierzy podległych bezpośrednio ministrowi obrony - oświadczył gen. Paweł Graczow podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Kaliningradzie. Nie wiadomo, ilu żołnierzy rosyjskich będzie musiało w związku z tym wyjechać z okręgu, gdyż nikt, może poza Waszyngtonem i Moskwą, nie wie, ilu jest ich tam teraz. Liczba ta waha się od 100 tys. (źródła zachodnie) do 200 tys. (źródła polskie). Na pewno wiadomo, że siły te byłyby zdolne przeprowadzić samodzielny atak na Litwę, Białoruś czy Polskę. Cień potęgi Obwód kaliningradzki - 15 100 km kw. wciśniętych pomiędzy Litwę i Polskę - zawsze miał podstawowe znaczenie dla rosyjskich generałów. Bałtijsk na Mierzei Wiślanej był głównym [porty] wielkiej Floty Bałtyckiej ZSRR. Okręty podwodne właśnie tej floty co pewien czas podrywały na równe nogi wojska obrony wybrzeża Szwecji i Danii. Okręty i samoloty floty miały za zadanie wspomagać lądowanie polskiej brygady desantowej na duńskie plaże, gdyby doszło do III wojny światowej. Dzisiejsza Flota Bałtycka jest już tylko cieniem dawnej potęgi. Z ośmiu wielkich baz morskich - w obwodzie kaliningradzkim (Bałtijsk), na Litwie (Kłajpeda), [Łotwa; Lipawa] (Liepaja, Windawa, Ryga), w [Estonia] (Paldiski, Tallin) i republice rosyjskiej (Kronsztad) - po rozpadzie ZSRR zostały już tylko dwie w Bałtijsku i Kronsztadzie. Zdaniem dowodzącego flotą adm. Władimira Jegorowa tylko z tego powodu trzeba było zmniejszyć stan osobowy floty o 40 proc. Mniejsza "jednostka" Flota Bałtycka to dziś ok. 150 okrętów, w tym 80-90 biorących udział w bezpośredniej walce. Oprócz tego flota ma własne lotnictwo oraz - rozwiązaną niedawno - dywizję obrony wybrzeża. W Bałtijsku stacjonuje ok. 100 [okręty], pozostałe - w tym wszystkie okręty podwodne - w Kronsztadzie. Adm. Jegorow twierdzi, że w obwodzie kaliningradzkim nie ma broni nuklearnej [broń jądrowa]. W Bałtijsku mieści się również dowództwo 11. Armii Gwardyjskiej. Teoretycznie w "jedenastce" powinno służyć 50 tys. ludzi, jednak naprawdę jest ich o kilka tysięcy mniej. Młodzi Rosjanie nie chcą już w mundurze służyć ojczyźnie. Rozkaz - odstraszać W obwodzie kaliningradzkim ląduje również większość jednostek wycofywanych z Europy Środkowej i Niemiec. Są to w większości jednostki bojowe, przewidziane jako pierwszy rzut w ataku na Europę Zachodnią i [wyposażenie] w najlepszą broń, jaką tylko skonstruowano w ZSRR i Rosji. To dlatego właśnie polscy politycy i wojskowi obawiają się okręgu kaliningradzkiego. Według planów Graczowa w obwodzie tym ma pozostać zaledwie 25 tys. żołnierzy, których głównym zadaniem będzie "odstraszanie". Nie wydaje się jednak, by do tej liczby Graczow wliczył również marynarzy Floty Bałtyckiej, która także w Bałtijsku zostanie.

Źródło: GW



noworodek artisticfurniture.info zhenhaozhao.com jndkzx.com chodniki